Start  ›  Ulice  ›  Polanki  ›  Pelonken Straße 130  ›



M. Granke i M. Kuźniak, Informator miasta Gdańska, Gdynia 1946.
Zbiory Piotra Leżyńskiego.




Książka telefoniczna z 1946 roku.
Zbiory Krzysztofa Gryndera.




Poznaj Gdańsk. Przewodnik-Informator z 1949 roku.
Zbiory Piotra Leżyńskiego.



Absolwenci rocznika 1950 - 1955 z XI klasy o profilu przyrodniczym.
Internet.



Budynek V Liceum. Widok w kierunku ul. Polanki z 1954 roku.
Internet: www.forum.dawnygdansk.pl.







 Liceum. Pocztówka wysłana w 1941 roku.
Zbiory Krzysztofa Gryndera.


 Liceum. Lata 30 XX wieku.
Zbiory Krzysztofa Gryndera.


 Budynek liceum około 1918 roku.
Zbiory Piotra Leżyńskiego.


 Książka adresowa z 1916 roku.
Zbiory Mirosława Piskorskiego.

Jednodniówka wydana z okazji XXV-lecia V Liceum Ogólno-kształcącego im. Stefana Żeromskiego w Gdańsku - Oliwie.

Wspomnienia:

Dr Jan Szwarz, pierwszy Dyrektor V Liceum (str. 17-20):

      Po ofensywie styczniowej, która wyzwoliła lewy brzeg Wisły, szybciej potoczyły się losy II wojny światowej. Armia Czerwona, a u jej boku Ludowe Wojsko Polskie, staczała zwycięskie boje, łamiąc zaciekły opór wroga. W lutym 1945 r., kiedy nasze ziemie północne objęte były jeszcze pożagą wojenną, Grupa Operacyjna Ministerstwa Oświaty na miasto Gdańsk pod przewodnictwem dra Stanisława Turskiego otrzymała polecenie zorganizowania szkolnictwa na wybrzeżu. Na miejsce przybyliśmy 5 kwietnia, zastając zgliszcza wypalonego miasta.
Grupa Operacyjna znalazła schronienie przy ul. Grottgera 9 ówczesnej Lessingatrasse. W Gdańsku nie było wody, światła, żywności. Na świeżym pobojowisku leżały zwały trupów.
      Już w parę dni później Radziecka Komendantura Wojenna udostępniła dla naszych potrzeb gmach szkoły w Oliwie, przy ul. Polanki 130.
19 kwietnia Kierownik Grupy Operacyjnej, dr Stanisław Turski, powierzył mi stanowisko dyrektora Państwowego Gimnazjum i Liceum w Oliwie.

Skompletowałem zespół nauczycielski, nie bez trudu, i dnia 4 maja odbyła się pierwsza rada pedagogiczna, a w trzy dni później, tj. 7 maja 1945 r. rozpoczęliśmy zajęcia w pierwszej wówczas średniej szkole polskiej w Gdańsku.
Początki były bardzo trudne, chociażby ze względu na brak sprzętu, podręczników i pomocy naukowych.
Trzeba się było również zająć nauką dorosłych. Pracy było dużo. W celu zweryfikowania przygotowania młodzieży i dorosłych do studiów wyższych, nabytego na tajnych kompletach nauczania, powołano przy naszej szkole Państwową Komisję Weryfikacyjno-Kwalifikacyjną dla Kandydatów do Szkół Wyższych.
Przed wyżej wymienioną komisją, której przewodniczyłem, zweryfikowało swoje uprawnienia do szkól wyższych kilka tysięcy osób z całej Polski. W odstępach miesięcznych odbywały się egzaminy dojrzałości dla poszczególnych studentów Politechniki Gdańskiej i Gdańskiej Akademii Medycznej. Ponadto powierzono nam zorganizowanie jedno - i dwurocznych kursów przygoto-wujących młodzież robotniczą do studiów wyższych. W gmachu Państwowego Gimnazjum i Liceum rozpoczęło działalność założone prze zemnie Państwowe Pedagogium, które przekształciło się w Państwową Wyższą Szkołę Pedagogiczną.
      Pilnym zagadnieniem, nie cierpiącym zwłoki, było przestawienie tradycyjnego wychowania i nauczania na metody socjalistyczne. Do tego zadania nie byliśmy w pełni przygotowani, jako że kształciliśmy się na dawnych wzorach, ale i tę trudność przezwyciężyliśmy. Każdy z nas pełnił kilka funkcji jednocześnie, toteż cały dzień wypełniony był pracą, a pojęcie odpoczynku, wakacji było nam obce. Jeżeli sprostaliśmy zadaniom, to chyba dlatego, że my sami, a przede wszystkim młodzież, w trudach przebytej wojny dojrzewała społecznie. Niektórzy z nas, sterani wojną i gehenną obozów koncentracyjnych, zbyt wcześnie odeszli z naszych szeregów.
      Dzisiaj, z perspektywy mienionych 25 lat, każdego z nas, przybyłych tu, do Gdańska, najczęściej z głębi kraju, cieszy fakt, iż właśnie w murach tej szkoły gdańskie szkolnictwo zainaugurowało swą zaszczytną pracę.
Cieszy nas fakt, że jest na mapie Gdańska niewielki znak, wyobrażający dom z pożogi wojennej ocalały, tym znamienny, iż właśnie tu zaczęło bić serce polskiej szkoły na Wybrzeżu. Dumą napawa również, że właśnie tu, w wypalonym Gdańsku, zrodziła się Państwowa Szkoła Pedagogiczna, placówka krzewienia kultury humanistycznej, która przez ćwierćwiecze stanowiła dostatecznie silny zaczyn, by wyrosnąć mógł na błoniach oliwskich Uniwersytet Gdański, niewątpliwie najpiękniejszy dar Ojczyzny dla ziemi przez wieki krzywdzonej przez najeźdźcę.
      Dzień srebrnego jubileuszu nasuwa również refleksje osobiste. Pracę zawodową rozpocząłem przed pół wiekiem, z pierwszym dniem odzyskania niepodległości po pierwszej wojnie światowej, uruchamiając szkołę w rodzinnym mieście. Dziwnym zbiegiem okoliczności zaszczyt ten spotkał mnie po raz drugi w Odrodzonej Polsce, właśnie tu, w Oliwie.
      Srebrne gody V Liceum Ogólnokształcącego noszącego imię Stefana Żeromskiego są dniem wspólnej radości, a może i zasłużonej dumy, lecz zarazem i dniem obrachunku z naszego włodarzenia na odcinku, który powierzyła nam Ojczyzna. Było nam dane dźwigać się wraz z nią, dzielić z nią chwałę radości i niepowodzeń przez ćwierć wieku. Niech jeszcze wspanialej rozkwita V Liceum i niech w jego murach wyrastają nowe pokolenia budowniczych Polski Ludowej !.




Zobacz: Jednodniówka. Liceum im. Stefana Żerommsiego 


 Książka adresowa z 1927 roku.
Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.


 Książka adresowa z 1939 roku.
Zbiory Krzysztofa Gryndera.


 Książka adresowa z 1940-1941 roku.
Zbiory TPG, Strefa Historyczna WMG.


 Biblioteka. Książka wpisana do zbioru w 1928 roku.
Zbiory Piotra Leżyńskiego.


 Biblioteka. Pieczątka. Koniec lat 30 XX wieku.
Zbiory Leżyńskiego.




 Świadectwo ukończenia szkoły w 1941 roku.
 Zbiory Mirosława Piskorskiego.


 Fragment tłumaczenia świadectwa z 1974 roku.
 Zbiory Mirosława Piskorskiego.


 Pieczątka z 1941 roku.
Zbiory Mirosława Piskorskiego.

Początek strony.