http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,10196430,Godzina_szatana_i_bialy_szczur_w_piekarni_w_Oliwie.html#ixzz1WW?TNLdA0

Wyborcza:

Godzina szatana i biały szczur w piekarni w Oliwie
Jowita Kiwnik, Dorota Karaś
30.08.2011 aktualizacja: 2011-08-29 22:19

Mieszkańcy Oliwy twierdzą, że na budynku starej piekarni studenci ASP namalowali symbole satanistyczne. - Chodziło nam o zmianę estetyki popadającego w ruinę budynku. Podobnych wątków można doszukać się we wszystkim. To praktyki znane od średniowiecza - broni prac Robert Florczak, wykładowca ASP
Prace wykonało ośmiu studentów gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, w ramach zaliczenia ćwiczeń z przedmiotu sztuka w przestrzeni publicznej
Materiały portalu Stara Oliwa
Prace wykonało ośmiu studentów gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, w ramach zaliczenia ćwiczeń z przedmiotu sztuka w przestrzeni publicznej
W budynku przy ul. Cystersów 3 w Oliwie, naprzeciwko Katedry Oliwskiej, kiedyś mieściła się piekarnia rodziny Grubba. Dziś nie ma już po niej ani śladu, nikt tu nie mieszka. Dom, który od lat popadał w ruinę, ostatecznie przeznaczony został do rozbiórki. I nikt by się oliwską kamienicą nie zainteresował, gdyby pod koniec maja studenci gdańskiej ASP nie postanowili pomalować elewacji budynku. Na ścianach pojawił się m.in. różowy zegar, malunek wielkiego białego szczura czy kukiełka przedstawiająca odwróconego tyłem białego kota.

- Jedna z naszych forowiczek z oliwskiego forum osiedlowego zauważyła, że prawie każdy z elementów tej instalacji nawiązuje do symboliki satanistycznej - mówi Tomasz Strug z portalu Stara Oliwa.

Forowiczka o nicku Galaxy po kolei wyjaśnia znaczenie symboli: „Wyjątkowa obsceniczna profanacja młodości, życia, świętości małżeństwa i rozwoju rodziny dokonana została w elemencie przedstawiającym fotografię ślubną. Widnieją na niej oblicza dwóch starców, podtekst homoseksualny - raczej nie moja nadwrażliwość. Zegar - wskazówki są ustawione tak, aby pokazywały godzinę szatana, która przypada w nocy na godzinę 3 (wskazówka godzinowa) i trwa do 4 rano (wskazówka minutowa). Sekundnik wskazuje pełną godzinę (12). Przesłanie oznacza, że nastała godzina demona. Dołączenie kota podkreśla magiczny charakter całej inscenizacji. Zwierzak nie wygląda przez okno, jak robi to każdy zwykły kot, ale patrzy do mrocznego wnętrza budynku. Odwraca się ogonem do budynków znajdującej się w pobliżu Katedry i gdańskiej kurii. Na budynku umieszczono też wizerunek olbrzymiego szczura albinosa - to strażnik tej » świątyni «. Hodowanie szczura jest jedną z praktyk zalecaną przez kręgi satanistyczne. Rozmiar tego obrazka oraz ewidentny natłok wszystkich przekazów umieszczonych na budynku ma pokazać bezradność, ślepotę oraz ignorancję chrześcijan ”.

Tomasz Strug: - Skonsultowałem to z egzorcystą archidiecezji gdańskiej księdzem Andrzejem Kowalczykiem. Telefonicznie. To jeden z dwóch najbardziej cenionych egzorcystów w Polsce, znany także w Watykanie. Zapytałem o ten budynek i on mi potwierdził, że to symbole satanistyczne. Może nie tak oczywiste i czytelne w jednoznaczny sposób jak pentagram czy cyfry 666, ale jednak mające ukryty sens. O zdjęciu ślubnym, na którym znajdują się postaci Heweliusza i Schopenhauera, powiedział, że to ohydne propagowanie małżeństw jednopłciowych. Co ja sądzę na ten temat? Powiem tak: sztuka zawsze prowokuje, ale chyba nie zawsze powinna iść w tym kierunku.

Prace wykonało ośmiu studentów gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, w ramach zaliczenia ćwiczeń z przedmiotu sztuka w przestrzeni publicznej, prowadzonego przez Roberta Florczaka. Florczak, przez lata prowadzący sopocki klub Sfinks, jest malarzem i adiunktem na ASP w Gdańsku.

- W życiu bym nie wpadł, że można w ten sposób zinterpretować prace - mówi. - Studenci zaproponowali swoje projekty, każdy z nich miał własny pomysł. Szczura namalowała dziewczyna, która jest miłośniczką tych zwierząt. Całość nie ma nic wspólnego z wypowiedzią na temat jakiejkolwiek religii, chodziło nam o zmianę estetyki popadającego w ruinę budynku. Podobnej symboliki można doszukać się we wszystkim, to praktyki znane od średniowiecza. Ludzie, którzy doszukują się w tych pracach wątków satanistycznych, powinni iść do psychiatry.

Ks. Andrzej Kowalczyk, egzorcysta archidiecezji gdańskiej, nie chciał wczoraj komentować tej sprawy dla "Gazety".