Start  ›  Ulice  ›  Tadeusza Bora Komorowskiego  ›  Colbatzer Straße 104  ›  Wypis z gazet  ›

Marzec 1975, "Głos Wybrzeża": "Za dwa lata powstanie zakład zatrudniający ok. 1.000 pracowników [...] Zanim jednak do tego dojdzie, wykonawcę - Gdyńskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego - czekają roboty przygotowawcze, obejmujące m.in. całą infrastrukturę Gdyni południowej [...]".

1982, "Głos Wybrzeża": "ZSRR pomoże zakończyć budowę "Polifarbu". Przed siedmioma laty w Gdyni rozpoczęto na dużą skalę budowę fabryki farb i lakierów. W 1979 roku wstrzymano dalsze inwestowanie. Część obiektów jest gotowa, część zaś wzniesiona dopiero w fundamentach niszczeje [...]. Tę priorytetową budowę odwiedziła delegacja z ministerstw przemysłu chemicznego Polski i ZSRR. Specjaliści radzieccy wykazali duże zainteresowanie gdyńską budową. Trwają rozmowy dotyczące udzielenia pomocy przy zakończeniu inwestycji [...]".

Październik 1993, "Dziennik Bałtycki": "Od kilkunastu lat u wylotu Gdyni przy ul. Chwaszczyńskiej straszy niedokończona fabryka farb i lakierów "Polifarb-Oliva". Jej budowę rozpoczęto w 1975 roku i miała być jedną z największych i najnowocześniejszych w Europie [...]. Dziś niektóre obiekty są wykorzystane, inne natomiast rażą postępującą dewastacją [...]".

10 września 1998, "Dziennik Bałtycki": "Polifarb-Oliva. Prywatyzacja firmy będzie polegała na utworzeniu nowej spółki, do której Skarb Państwa wniesie majątek Polifarbu-Oliva, a inwestor strategiczny - pieniądze, w zamian za większościowy pakiet akcji (około 51 proc.). W drugim etapie Skarb Państwa odsprzeda innym inwestorom (prawdopodobnie dwóm) resztę swoich akcji. Część z nich trafi też w ręce pracowników [...]".

25 lutego 2000, "Dziennik Bałtycki": "Polifarb Oliva. Zmiany w farbach. Powstały dwie nowe spółki, których stuprocentowym właścicielem jest Polifarb Oliva. Jest to pierwszy etap przekształceń, które mają doprowadzić do prywatyzacji trójmiejskiego producenta farb. Zakład został w latach 70. tak zaplanowany, że na jego terenie można by dziś prowadzić produkcję kilkanaście razy większą od obecnej. Na restrukturyzację potrzebne są środki, które mają [...]".

18 sierpnia 2000, "Rzeczpospolita": "Załoga proponuje przetarg publiczny. Prywatyzacja Polifarbu Oliva. Dyrekcja przedsiębiorstwa państwowego Oliva (dawny Polifarb Oliva), producenta farb, złożyła w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim wniosek o zmianę trybu prywatyzacji firmy. Zamiast utworzenia spółki na bazie majątku Olivy z udziałem inwestora prywatnego, całe przedsiębiorstwo miałoby być sprzedane na przetargu [...]".

Grudzień 2000, "NSZZ Solidarność" (Gdańsk - strona internetowa): "Polifarb-Oliva. Chcą kupić swój zakład. Przedsiębiorstwo Polifarb-Oliva (obecnie Oliva) wkracza w końcową fazę prywatyzacji, którą zapoczątkowano blisko cztery lata temu. W ubiegłym roku została rozpoczęta restrukturyzacja, w wyniku której struktura Olivy stała się bardziej przejrzysta i uporządkowana.
Nie odniosły natomiast skutku wielokrotne próby pozyskania zagranicznego inwestora strategicznego. W związku z tym dyrektor i rada pracownicza wystąpili do Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego o zmianę trybu prywatyzacji firmy i jej sprzedaż na drodze publicznego zaproszenia do przystąpienia do rokowań w sprawie kupna. Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” zaakceptowała taką formę prywatyzacji, a równocześnie rozpoczęła opracowywanie pakietu socjalnego dla przyszłego inwestora. Znalazło się w nim wiele zapisów korzystnych dla załogi, m.in. zagwarantowanie stałego zatrudnienia przez minimum 42 miesiące po prywatyzacji. W prace przygotowawcze do prywatyzacji Olivy zaangażował się szczególnie przewodniczący KZ „S” Andrzej Stankowski.
Jednym z potencjalnych kupców jest spółka pracowników tego zakładu, od wielu lat zajmująca się z powodzeniem działalnością handlową i dystrybucją produktów macierzystej firmy. Według związkowców daje to gwarancje wypełnienia zobowiązań wobec pracowników i stwarza dobre perspektywy rozwoju firmy
".


Początek strony.