Dziennik Bałtycki z 04. 01. 1950 roku.
Więcej życzliwości
Redakcja „Dziennika Bałtyckiego” zorganizowała niedawno konkurs na najuprzejmiejszą ekspedientkę. Sądzę, że byłoby bardzo pożyteczne zorganizowanie konkursu na najuprzejmiejszą kasjerkę kolejową. Kasjerki mają również sporo możliwości okazania za równo uprzejmości, dla załatwianych pasażerów, jak i swoich humorków.
W dniu 30 grudnia r. ub. wpadłem o godz. 6.55 na stację w Oliwie, by kupić bilet na pociąg do Gdyni, który miał wejść na peron za 2 minuty. Przy okienku kasy zastałem kilka osób. Poprosiłem je o przepuszczenie mnie bez kolejki do kasy, ponieważ śpieszyłem do pracy. Wszyscy uprzejmie się zgodzili, gdy jednak zwróciłem się do kasjerki z prośbą o bilet, nadmieniając, że zaraz mam pociąg, odpowiedziała mi opryskliwie: „Przecież ja nie śpię”.
Stwierdzam, że odpowiedź ta w zasadzie nie była arogancka, nie poczułem się też nią dotknięty, przypomniał mi się jednak wasz konkurs na najuprzejmiejszą ekspedientkę. Pomyślałem sobie, że gdyby po tamtej stronie okienka siedziała w tej chwili jedna z laureatek konkursu, usłyszałbym może nawet nieco podobne słowa, ale okraszone uśmiechem życzliwości dla interesanta.
Stanisław Skrzypiński Oliwa, ul. Żołnierek 19
|

|