Start  ›  Ulice  ›  Polanki  ›  Pelonker Straße 7. Hof  ›  Broszura wydana z okazji X lecia Osiedla Młodych  ›

Broszurę pobrano ze strony: www.archiwumviidwor.blogspot.com




OSIEDLE   MŁODYCH
GDAŃSK   OLIWA
1957    X    1967

Siedem lat temu, dokładnie 17.IV.1959 r., odbyła sie w tym miejscu skromna uroczystość wieńcząca najtrudniejszy bodaj zmagań pewnej małej grupy ludzi z przychylnym wprawdzie ale obwarowanym paragrafami i sceptyczną niewiarą światem urzędników miejskich. W obecności wówczas bardzo młodych inżynierów: Jerzego Figury, Wiesława Buraczyńskiego, Mieczysława Kraczewskiego, Jerzego Korenia i innych położono kamień węgielny pod budowę pierwszego bloku przyszłego osiedla, któremu nadano nazwę "Osiedle Młodych". Dwa lata trwały targi i starania nim, popierani przez KW [Komitet Wojewódzki] i KM ZMS [Komitet Miejski Związku Młodzieży Socjalistycznej], dotarli do met, to znaczy do usankcjonowanego prawem i planami zaczątku tego, co - chociaż zapowiadało się skromnie - miało wkrótce okazać się nową dzielnicą Gdańska.
Decyzja zorganizowania Spółdzielni Mieszkaniowej "Osiedle Młodych" zapadała w 1957 r. podczas gwałtownych i burzliwych dyskusji w KW ZMS [Komitet Wojewódzki Związku Młodzieży Socjalistycznej]. Zamierzeniu przyświecał piękny cel, ale środków do realizacji praktycznie nie było żadnych. Klasyczna Mickiewiczowska zasada mierzenia siła na zamiary stała się wtedy hasłem przewodnim, żarliwą wiarą i pewnością, że jego czarowi poddały się kolejno wszystkie władze miejskie i wojewódzkie. Od tej chwili historia Osiedla Młodych dzieli się na kilka ważnych etapów.
Etap I - prace organizacyjne, które ukończono we wrześniu 1958 r.
Etap II - opracowanie we własnym zakresie, systemem gospodarczym, dokumentacji technicznej, która musiała spełnić dwa podstawowe warunki: wnieść elementy możliwie najtańszego i solidnego budownictwa oraz takie wrysowanie nowego osiedla w polanę leśną aby maksymalnie i pod każdym względem wykorzystać zalety terenu.
Etap II - III - działalność inwestycyjna, która miała zamknąć się sumą 4 wieżowców, ale która nieprzerwalnie trwa do dnia dzisiejszego.
W 1961 r. Spółdzielnia Mieszkaniowa "Osiedle Młodych" przekazała swoim członkom zaledwie 118 mieszkań. Dzisiaj, w roku 1967 na tej części osiedla, która administracyjnie nazywa się osiedlem im. Janka Krasickiego w Gdańsku-Oliwie mieszka około 4 tysięcy osób. Ogółem jest tu 1196 mieszkań. Zamiast 4 bloków - zbudowano 26. Powstały nowe ulice, powstaje szeroka sieć punktów usługowych, jest ponadto jedyne w swoim rodzaju "miasteczko dzieci".
Trzykrotnie większa od tego będzie druga część "Osiedla Młodych" budowana obecnie przez spółdzielnię przy ul. Wejhera w kierunku Sopotu.
Od początku swego istnienia Zarząd Spółdzielni przywiązywał ogromną wagę do kwestii wychowania najmłodszych mieszkańców osiedla. Trudna do kierowania z natury swego wieku społeczność dziecięca mogła prędko przekształcić się w niszczycielską siłę bezmyślnie albo nawet złośliwie dewastującą to, co takim wysiłkiem zbudowali rodzice. Nader ważną okolicznością było i jest nadal, usytuowanie Osiedla Młodych: dzielnica Gdańska, ale jednocześnie, dzięki naturalnej osłonie leśnej, odizolowana od przeciętnej atmosfery ruchliwego ośrodka miejskiego. Daleko stąd do szkoły, przedszkola, kina czy Domu Kultury, na miejscu zaś dzieci miały bardzo skąpy wybór: zabawa wokół domów i na klatkach schodowych względnie w lesie, który pociągał tajemniczością i urokiem swobody.
W tej sytuacji czynnikiem decydującym, który narzucił formę postępowania, były warunki terenowe. Podobnie jak dzieci, Zarząd Spółdzielni miał nadzwyczaj skąpy wybór: albo wypracować ścisłe rygory dyscyplinarne i ograniczać swobodę najmłodszych mieszkańców osiedla, albo też stworzyć im pozory nieograniczonej wolności, w rzeczywistości skierowanej na precyzyjnie wyznaczone tory.
Pierwszy wariant w ogóle nie był brany pod uwagę. Zarząd Spółdzielni, pomny na tradycję kolektywnej pracy nad budową osiedla , wzajemnie udzielanej sobie pomocy i zawsze społecznego stanowiska mieszkańców, wyszedł z założenia, że "nie ma dzieci złych, dzieci są takie jak środowisko, w którym się wychowują". Zgodnie z tą definicją środowisko daje najmłodszym mieszkańcom osiedla przykład, budując pierwsze osiedla rekreacyjno-wypoczynkowe. Jednocześnie, po raz pierwszy w historii osiedli mieszkaniowych, zaangażowano psychologa, który umiejętnie poprowadzi dalszą działalność. Prac biegła teraz w dwóch kierunkach: poprzez organizację kobiet wywieranie nacisku i wpływu na rodziców oraz, równolegle, mobilizacja u dzieci ich dobrych instynktów.
W ten sposób spółdzielnia dopomogła a dzieci same zbudowały sobie większość własnego "miasteczka". Dzisiaj Osiedle Młodych oferuje dzieciom szeroki wybór miejsca zabaw. Latem - boisko piłki nożnej, huśtawki, karuzele, tory zjazdowe, piaskownice, drabinki lekkoatletyczne, gimnastyczne urządzenia sznurowe i wreszcie tenisowe korty. Ponadto - wiele wycieczek, wyjazdy na grzybobranie, nieobozowe i obozowe lata, wycieczki do stoczni i portu, na statki, a także podpatrywanie przylotu lub odlotu ptaków. Zimą wybór miejsca zabawy jest równie szeroki: tory saneczkowe, zjazdy narciarskie, lodowisko, prace świetlicowe. Na zboczu góry, której podstawa dotyka ostatniego domu Osiedla Młodych, zainstalowano elektryczny wyciąg, natomiast lodowisko (letnie korty tenisowe) oświetlono.
W środowiskowej "Piwnicy" ćwiczy młodzieżowy zespół muzyczny "Zadra". Zaangażowano, poza psychologiem zajmującym się tą pracą etatowo, muzyka, grafika, plastyka, fotografika i baletmistrza. Co pewien czas urządzane są wystawy plastyczne, prezentujące twórczość dzieci osiedla. Organizuje się międzyosiedlowe mecze i sportowe zawody w różnych dyscyplinach.
W dolnej części Osiedla Młodych zbudowano obszerną, nowoczesną szkołę, której kierownictwo realizuje wraz z Zarządem Spółdzielni wspólnie uchwalone plany wychowawcze. Budujemy również nowoczesne przedszkole, a budynek, który częściowo jeszcze zajmuje Zarząd Spółdzielni, zostanie wkrótce przekształcony w Dom Spółdzielczy.
A jaki jest stosunek dzieci do tych wszystkich oferowanych im "prezentów"? W 1965 r. w obecności m. in. odwiedzających Osiedle parlamentarzystów francuskich, ukonstytuował się Samorząd Młodego Mieszkańca przy Spółdzielni Mieszkaniowej "Osiedle Młodych" w Gdańsku-Oliwie. Instytucja niewątpliwie eksperymentalna - ale już teraz, po krótkiej bądź co bądź działalności, w pełni zdająca egzamin. Młoda społeczność Osiedla Młodych wyrasta w możliwie najlepszych warunkach, rządząc się właściwie sama lecz... ciągle pod fachowym nadzorem. Efekty? Bodaj to, że nie niszczą i nie rysują klatek schodowych, dbają o trawniki, na każdym kroku demonstrują szacunek do wszystkiego co żywe, zimą dokarmiają ptaki i leśne zwierzęta. I bardzo chętnie uczestniczą we wszystkich, organizowanych dla nich imprezach.

Słońce i zieleń... Walory kolorystyczne usytuowania staraliśmy się uintensywniać i nadać im taką - kontrolowaną - formę rozwoju aby zyskały na tym nie tylko względy estetyczne, lecz również zdrowotne i wypoczynkowe mieszkańców osiedla. Nie wycinaliśmy drzew, ale dokonaliśmy przesadzeń. Skwery, skarpy, klomby i naturalne altanki zajmują w sumie 5 ha zagospodarowanej ziemi. Na aleje leśne, wyposażone w stałe oświetlenie oraz ławki, przeznaczyliśmy 1,2 ha. Każdy blok otoczony jest zieleńcem. Na tym sprawa się nie kończy. Liczymy że do 1970 r. będziemy mieli przychodnię zdrowia, aptekę i żłobek.
Dzieci... Zbudowane w czynie społecznym ogródki jordanowskie i place zabaw obejmują obszar 5 tysięcy metrów kwadratowych. Ale troska o dzieci nie sprowadza się wyłącznie do organizacji miejsc nauki, zabaw i wypoczynku. 30 stycznia 1966 r. w dniu kiedy Spółdzielnię Mieszkaniową "Osiedle Młodych" udekorowano złotą odznaką im. Janka Krasickiego, pięciu sierotom z Państwowego Domu Dziecka w Gdańsku-Orunii wręczono książeczki mieszkaniowe. Inicjatorem tej akcji, podchwyconej przez wiele innych Spółdzielni Mieszkaniowych, była Spółdzielnia Mieszkaniowa "Osiedle Młodych". Fundatorem pierwszych książeczek były Gdańskie Zakłady Radiowe. Cztery dalsze książeczki dla sierot założyła załoga Gdańskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego, cztery - Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej "Osiedle Młodych" i również cztery - Spółdzielnia "Przymorze", dołączając tym gestem jeszcze jedną cegiełkę na przyszłe domy dla sierot z Państwowych Domów Dziecka.
Ziemia powstała z chaosu, Osiedle Młodych - z entuzjastycznej i żarliwej wiary własne możliwości głoszone przez niewielką grupę ludzi. O ich stosunku do pracy na rzecz spółdzielni niech zaświadczą następujące fakty: inżynierowie wykonali na gorąco, jednocześnie z postępem budowy, plany i rysunki robocze. Lekarze - udzielili bezpłatnych porad. Plastycy - również koleżeńskich usług planowali rozkład wnętrz i usytuowanie mebli. Na leśnej polanie, rozpaczliwie pustej, podmokłej, wytapetowanej grubą, warstwą błota sięgającego do łydek, dostrzegli mirażową wizję nowej, pięknej dzielnicy, której bardzo wtedy optymistycznie nadali nazwę "Osiedla Młodych". Po artykuły pierwszej potrzeby, nawet po chleb i ziemniaki, wybierali się tymczasem jak w pierwszą podróż ze wsi do miasta, przez często ośnieżony lub oblodzony las, albo brnąc w spływającej z otaczających polanę wzgórz rzece mułu...
Chcemy mieszkać wygodnie, nie wystarcza nam przysłowiowy "dach nad głową". Każdy blok na Osiedlu Młodych jest wolno stojący, możliwie najlepiej wystawiony na działanie promieni słonecznych, pełnokomfortowy, z zapewnioną dostawą gorącej wody. Aby uniezależnić się od odległego śródmieścia organizujemy zakład fryzjerski, szewski, urząd pocztowy, punkt "Praktyczna Pani" i usług motoryzacyjnych, ponadto SAM-y: spożywczy, rybny, garmażeryjny i mięsny, pijalnię soków, sklep warzywniczo-owocowy, kawiarnię i piekarnię. Nie mamy własnego lotniska, ale mamy autentyczny samolot ofiarowany przez życzliwe kierownictwo gdańskiego PLL-LOT dzieciom naszego osiedla. Nie mamy warunków zakopiańskich, ale jak żadna dzielnica w Trójmieście mamy dwa tory saneczkowe o długości 350 i 600 m; mamy również skocznię narciarską o długości skoków do 40 m oraz duże korty tenisowe zimą przekształcane w lodowisko nie tylko dla najmłodszych…

OSIEDLE   MŁODYCH

Nowe osiedla mieszkaniowe, które powstają w miejscach nie zagospodarowanych lub nawet, w jakimś sensie, pustynnych, nie stanowią już dzisiaj sensacji. Inaczej było 10 lat temu, a ponieważ historia „Osiedla Młodych” trwa właśnie 10 lat, więc na początki, które zadecydowały o charakterze tej aktualnie nie najmniejszej dzielnicy Gdańska sprawiedliwiej będzie patrzeć z pozycji tamtego, trudnego okresu.
Elementem podstawowym i zasadniczym, który następnie ostro zarysował różnicę pomiędzy „Osiedlem Młodych” a innymi dzielnicami miejskimi było usytuowanie i zasada czynów społecznych obejmująca wszystkich bez wyjątku członków spółdzielni. Wierność do tej drugiej zasady przeliczana obecnie na tzw. „punkty”, zachowano do dnia dzisiejszego, jednak już mniej rygorystycznie niż dawniej, kiedy sama wpłata należności za mieszkanie nie była i nie mogła być równoznaczna z przydziałem lokalu.
USYTUOWANIE: spółdzielnia otrzymała teren o wysokich walorach kolorystycznych i urbanistycznych ale najmniej korzystny pod względem finansowym. Była to polana w lesie oliwskim, w miarę błotnista, bez dojazdu, leżąca u szczytu stromo wznoszącego się zbocza. Ponieważ teren był narzucony – więc wszystkie plany spółdzielni należało dostosować do istniejącej, praktycznie niezmiennej rzeźby i warunków miejscowych o tyle skomplikowanych, że do placu przyszłej budowy przylegały między innymi pola orne. Już pierwsze oględziny miejsca nasunęły organizatorom myśl, która potem stała się żelaznym warunkiem, mianowicie: zlokalizować bloki mieszkalne w taki sposób, aby dzięki szczęśliwej w tym przypadku okoliczności najbliższego sąsiedztwa dziko rosnącym, mieszanym lasem, podnieść walory osiedla. Dlatego nie wycinano drzew, nie likwidowano wyrosłej roślinności lecz odwrotnie – dostosowano do nich wszelkie zbudowane w następnej kolejności urządzenia rekreacyjno-wypoczynkowe.
Tutaj więc, na leśnej polanie, w odległości ponad 1000 m od najbliższej arterii komunikacyjnej rozpoczęto w 1959 r. zbrojenie terenu i zarazem budowę pierwszego typowego dla Osiedla Młodych bloku mieszkalnego. W myśl założeń miały to być w sumie 4 identyczne w rozmiarach i układzie 11-to kondygnacyjne wieżowce. Ograniczony sprzęt, uciążliwa zależność od dostaw materiału budowlanego a czasem, podczas roztopów, uniemożliwiony dojazd potęgowały uporność zamierzenia. Najistotniejszą, toporną i przezwyciężającą przeciwności siłą twórczą okazały się wówczas czyny społeczne. Kilof, łopata, taczki były codziennym sprzętem młodego inżyniera, robotnika, lekarza, literata, którzy natychmiast po pracy zjawiali się tutaj, aby do późnych godzin nocnych wytyczać w gęstym błocie drogę i wznosić mury swoich przyszłych mieszkań. Ten ogromny ładunek energii stał się fundamentalnym składnikiem nowych planów, znacznie przerastających początkowe zamiary. W ciągi dwóch lat zbudowano zaplanowane cztery wieżowce i prawie natychmiast, niejako siłą inercji, rozpoczęto budowę bloku piątego. Na tym jednak zakończono budowlany cykl potocznie nazywanego „Górnego Osiedla”; nastąpiło to nie na skutek sprzeciwu władz miejskich lecz dlatego by nie niszczyć walorów terenowych.
Zdobyte zaufanie u władz zwierzchnich zezwoliło natomiast spółdzielni zagospodarować obszar leżący poniżej dotychczasowego osiedla. Dostosowując plany do innej rzeźby terenu postawiono szereg bloków pięciokondygnacyjnych wg planów inż. Figury.
Na szczycie wzgórza ustawiono tzw. „szafę”, jedyny tej szerokości, wielokondygnacyjny budynek.
Od początku swego istnienia spółdzielnia budowała mieszkania spełniające warunki ustawowych norm. W wieżowcach i blokach pięciokondygnacyjnych były to następujące typy: kawalerka, pokój z kuchnią, dwa pokoje z kuchnią i trzy pokoje z kuchnią.
Przy ul. Wejhera (nad morzem) powiększono liczbę mieszkań do sześciu typów, technicznie określanych liczbami: od M-1 do M-6.
OSIEDLE MŁODYCH przy ul. WEJHERA: ograniczony teren dzielnicy VII Dwór zahamował tutaj dalszą działalność spółdzielni. Jednak władze miejskie i wojewódzkie, uznając dotychczasowe zasługi Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych” przekazały jej tereny przy ul. Wejhera. Jest to w zasadzie początek nowej akcji mieszkaniowej znacznie przerastającej plany już zrealizowane. Osiedle przy ul. Wejhera będzie trzykrotnie większe od VII Dworu, to znaczy (zaokrąglając) zamknie się liczbą 12 000 mieszkańców. W 1966 r. Oddano 762 mieszkania, rok 1967 przynosi ich więcej.
Ogółem w roku poprzedzającym 10-lecie Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych”, to znaczy w 1966 przygotowano do eksploatacji na rok następny 5 nowych bloków mieszkalnych. Kolejne są w stanie surowym. Jednocześnie trwają prace budowlane związane z siecią usług, o czym dokładniej jest mowa pod serią zdjęć.


Początek strony.