|
Strona autorska |
Blog 19
1> 2> 3> 4> 5> 6> 7> 8> 9> 10> 11> 12> 13> 14> 15> 16> 17> 18> 19> 20> 21> 22> 23> 24> 25> 26> 27> 28> 29> 30> 31> 32> 33> 34> 35> 36> 37> 38> 39> 40> 41> 42> 43> 44> 45> 46>| 47>> cd. |
|
| 2007 - 2012 | STRONA GŁÓWNA | BLOG | GALERIA FOTOGRAFII | ARCHIWALIA | |
|
|
25072008 Dwa wernisaże Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki. Powstało w 1958 roku, kontynuując tradycję działającego w okresie międzywojennym Towarzystwa Przyjaciół Nauki i Sztuki. Zrzesza artystów, pisarzy, działaczy kultury i ludzi zainteresowanych upowszechnianiem kultury. To ze skromniutkiej strony WWW Towarzystwa. Grzesiu obejmujący w GTPS od lipca funkcję dyrektora biura, przesłał mailem zaproszenia. Z okazji Jubileuszu 50 - lecia działalności, wystawa w Muzeum Historycznym Miasta Gdańska „Twórcy z kręgu GTPS” i w Galerii „Punkt”, „Drobne formy” (szkice, rysunki, grafiki). Do 1981 roku GTPS wydawało Almanach gdańskich środowisk twórczych też „Punkt” wsławiony zwłaszcza dwoma numerami. Nr. 12. o Solidarności, z poezją i prozą strajkową, rozmaitymi relacjami z przebiegu rozmów sierpniowych i zdjęciami. Numer 14 nie został dopuszczony do sprzedaży po ingerencji cenzury. Z powodu wiersza „Feliks Dzierżyński chce wyjechać na wieś”. Mam cztery numery Punktu. W 12 numerze odkryłem mały świstek, przepustkę z 25. sierpnia 1980 z pieczątką Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. 25. sierpnia wytypowano mnie i Teresę do zaniesienia komunikatu do Stoczni o przystąpieniu Muzeum do strajku. Teresa, wysoka dziewczyna, o wyjątkowo pogodnym usposobieniu spowodowała że czułem się raźniej wkraczając na teren stoczni. Żeby wyjść z niej po wręczeniu pisma o poparciu strajku musieliśmy dostać przepustki imienne. I tą przepustkę wetkniętą między stronami publikacji wreszcie odnalazłem. Oprócz już wymienionych numerów Punktu, mam Nr 2. z wkładkami z reprodukcjami obrazów Zbigniewa Ralickiego i Nr 6. z malarstwem marynistycznym, z wystawy „Morze w malarstwie polskim”. W „Gdańskim Roczniku Kulturalnym” nie pamiętam w którym, są ilustracje do artykułu omawiającego malarstwo socrealistyczne. Wielu twórców związanych z GTPS znałem i znam. Przeglądając katalog wystawy z obrazami i poezją, przypomniałem sobie rozmaite zdarzenia z dawnych lat. Ze Staszkiem Żukowskim sąsiadowaliśmy drzwi w drzwi w Muzeum Zamkowym w Malborku. Dwie Pracownie muzealne, plastyczna i fotograficzna. Jacka Kotlicę znam jeszcze z ulicy Bitwy pod Płowcami w Sopocie ze wspólnych zabaw podwórkowych. Grafikę reprodukowaną w katalogu, autor Bolesław Rogiński podarował mi w dowód wdzięczności za zdjęcia do kolejnego katalogu grafiki marynistycznej, jako twórca Festiwalu Grafiki Marynistycznej. Do wielkiej wystawy Kazimierza Ostrowskiego, już po jego śmierci, wszystkie reprodukcje w wyjątkowo starannie wydanym katalogu są mojego autorstwa. Opowieść o znajomości z prof. Lamem jest w blogu 17. Wernisaż niewielkiej wystawy jubileuszowej w MHMG zgromadził sporą grupę twórców obdarowanych katalogami i dyplomami przez Prezesa. Prezydenta, Marszałka, wojewody nie było. Rozkręcające się spotkanie wernisażowe musiało się zakończyć z powodu godziny zamknięcia muzeum. Ale wieczorny spacer nad Motławą dopełnił sympatycznie ten wieczór. Stąd zdjęcia w reportażu również ze spaceru. Drugi wernisaż w siedzibie Stowarzyszenia w Dawnej Szkole Mariackiej, w galerii ”Punkt” był bardziej swobodny. Wyświetlono film z poprzedniego jubileuszu w Zielonej Bramie, było więcej rozmów, chociaż grono twórców mniejsze niż na wystawie w muzeum. Przy okazji pożegnano mojego imiennika Ryśka, kierującego przez 14 lat biurem Stowarzyszenia, i padło wiele ciepłych słów pod jego adresem. Jerzy Kamrowski, poeta, malarz, krytyk sztuki, prawie w każdym „Autografie” zamieszcza swoje teksty o sztuce - a ukazało się już sto numerów i jest to wydawnictwo Stowarzyszenia - tak pisze w katalogu wystawy: W obecnej wystawie, przygotowanej z okazji pięćdziesięciolecia urodzin GTPS - u, bierze udział grono autorów, których twórczość, wpisana w dzieje powojennej wybrzeżowej sztuki, odsyła nie tylko do obszarów indywidualnej działalności, ale pozwala także niejako „wrócić do korzeni” poprzez ukazanie postaw i nurtów malarskich, które współtworzyły oryginalne oblicze gdańskiego środowiska. …………………………………………………… |
|
|
|
1> 2> 3> 4> 5>
6>
7>
8>
9>
10>
11>
12>
13>
14>
15>
16>
17>
18>
19>
20>
21>
22>
23>
24>
25> 26> 27> 28> 29> 30> 31> 32> 33> 34> 35> 36> 37> 38> 39> 40> 41> 42> 43> 44> 45> 46>| 47>> cd. |
|