|
Strona autorska |
Blog 35
1> 2> 3> 4> 5> 6> 7> 8> 9> 10> 11> 12> 13> 14> 15> 16> 17> 18> 19> 20> 21> 22> 23> 24> 25> 26> 27> 28> 29> 30> 31> 32> 33> 34> 35> 36> 37> 38> 39> 40> 41> 42> 43> 44> 45> 46>| 47>> cd. |
|
| 2007 - 2012 | STRONA GŁÓWNA | BLOG | GALERIA FOTOGRAFII | ARCHIWALIA | |
|
24042010 Nastrój jak w kaplicy cmentarnej. Nieznośnie wdziera się do domu z wszystkich mediów. 13, nomen omen, wstałem wcześniej z mocnym postanowieniem skorzystania z możliwości już bezpłatnych przejazdów ZKM i wyruszyłem do Gdyni. Takim dziwnym zewem pospacerowania po ścieżkach gdzie bywał mój ojciec, sfotografowania domów przy ulicy na której mieszkał, odwiedzenia Muzeum Miasta w którym byłem tylko na otwarciu, z nadzieją, że może jakieś nowe zdjęcia doszły do początkowej ekspozycji. Trajtkiem dojechałem do Świętojańskiej na wysokość Urzędu Miejskiego na którym wisiał długi czarny transparent z pożegnaniem pary prezydenckiej. Szedłem ul. Władysława IV obok istniejącego do tej pory sklepu fotograficznego Mat w którym przez wiele lat kupowałem materiały fotograficzne. Zrobiłem zdjęcie kamienicy nr 39. na ulicy Abrahama, i inne na początku ulicy od Kilińskiego. Na zdjęciu NAC* z 1937 roku ulica Abrahama dopiero powstaje i który to jest dawny dom nr 39. w którym mieszkał ojciec nie wiem. Wychodząc na ul. Świętojańską trafiłem na pochód młodzieży z okazji rocznicy Katynia. Przed muzeum powróciły nagle obrazki z listopada 2007 r., z wizyty Prezydenta na uroczystości otwarcia muzeum, gdy rozdawał autografy i otaczali go funkcjonariusze BOR. Na zdjęciu, obok Prezydenta po prawej, stoi Janosik, Paweł Janeczek, i jak w relacjach z mediów mogłem się dowiedzieć, mąż dziennikarki Joanny Racewicz. Zginął wraz z innymi pod Smoleńskiem. Kupiłem bilet dla emeryta i dowiedziałem się w kasie że Muzeum jest przyjazne wszystkim fotografującym. Można pstrykać bez ograniczeń. Oprócz stałej ekspozycji, właściwie bez zauważalnych zmian od czasu otwarcia, na dwóch piętrach jest jubileuszowa wystawa Pół wieku Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni 1959/1960 - 2009/2010 i jest wspomnieniem minionego półwiecza działalności gdyńskiej sceny, jak można wyczytać z programu teatru na kwiecień. Powtórzyłem niektóre dawne ujęcia sfotografowane kiedyś, jeszcze podczas otwarcia muzeum, dodałem nowe, i uwieczniłem ten wysiłek teatru w ciągu tych 50 lat działania, mnóstwo strojów, rekwizytów teatralnych, dokumentacji fotograficznej, często niestety bez jakiejkolwiek informacji kto fotografował. Wyszedłem z muzeum na promenadę nadmorską. Przy ogrodzeniu plenerowej wystawy Muzeum Marynarki Wojennej zapalone znicze, pewnie ku pamięci A.Karwety, wiceadmirała, Dowódcy Marynarki Wojennej który też zginął pod Smoleńskiem. Tak jak ponad dwa lata temu po zwiedzeniu muzeum wstąpiliśmy z Grzesiem do baru Kotwica na drinka, tak teraz już samotnie, czując chłód bryzy nadmorskiej, zamówiłem kieliszek Krupniku i kawę, i przez chwilę oddałem się po raz kolejny rozważaniom o losach ludzi, o ich przemijaniu, które czasami ponawiam na blogu. * Dzięki feyg za linki i informację. …………………………………………………… |
||
|
|
1> 2> 3> 4> 5>
6>
7>
8>
9>
10>
11>
12>
13>
14>
15>
16>
17>
18>
19>
20>
21>
22>
23>
24>
25> 26> 27> 28> 29> 30> 31> 32> 33> 34> 35> 36> 37> 38> 39> 40> 41> 42> 43> 44> 45> 46>| 47>> cd. |
|