›
›
›
Schwabental ›
 Widok na Schwabental z około 1903 r. Na ujęciu widoczna jest zabudowa oraz droga prowadząca do posiadłości. Ze strony FotoPolska.eu (KC).
:
Karta biała. Dwór. Ul. Bytowska nr 4.
Rok wykonania karty: 1983 (T. Iżewska).
Zobacz: .
Zobacz: .
Zobacz: .
Zobacz: .
Zobacz: .
Zobacz: .
Zobacz: .
Zobacz:
w dziale "Firmy, Hotele, Restauracje"
fragmentu Doliny Radości z 1895 roku
, Gedanopedia
W dniu 12. 06. 1957 roku dwór Schwabental wpisany został do rejeztru zabytków pod nr 78. Obecnie to nr 593.
Właściciele, mieszkańcy Schwabenthal (nr 1) w XIX i XX w.:
1801-1821 - właściciel Georg Junker
1827-1877 - właściciele Christian -› Johann Hildebrandt
1893-1899 - właściciel () Kuttenkeuler (Dzg.)
1896-1897 - mieszkaniec Öconom Otto Thymian
1898 - administrator Hugo Mrozek
1898 - ochmistrz Johann Rohroff
1898 - karczmarz Otto Thymian
1900 - Caré und Restauration, Inh. Otto Thymian
1900-1913 - włąściciel Hugo Mrozek
1901 - Verkäuferin Dorotea Thymian
1902-1915 - Wirtschaftsfräulein Dorotea Thymian
1912 - Wirtschaftler Jakob Gatz
1913-1945 (1959) - właścicielka Elise Mrozek
1914 - Wirtschafter Rudolf Pempeit
1924-1925 - Inspektor Ferdinand Ax
1924-1925 - Arbeiter Leo Kropitlewski -› Kropitlowski
1925-1940 - Geschäftsführerin Dorothea Thymian
1925 - Arbeiter Johann Grotha
1926-1933 - Helmut Mrozek
1926-1936 - Edith Mrozek
1959-1964 - właściciel
1964-2000 - właćicielem jest Skarb Państwa
 Dworek Schwabental. Pocztówka wysłana w 1902 roku. Zbiory Jerzego Abramowicza.
 Inh.: Mrozek. Luftkurort Oliva. Schweizerei-Schwabenthal. Widok z około 1905 roku. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Zabudowania posiadłości Schwabental (Schweizerei Schwabenthal bei Oliva). Internet: www.Allegro.pl.
 Oliva. Schweizerei Schwabental mit alten Eisenhammer. Widok z około 1912 roku. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Oliva. Schweizerei Schwabental. Około 1912 roku (wysłana w 1918 roku). Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Oliva. Schweizerei Schwabental. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Schwabental. Fotografia z około 1940 roku. Archiwum DawnaOliwa.pl.
 Luftkurort Oliva. Schweizerei Schwabental. Pocztówka wysłana w 1914 roku. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Reklama Schweizerei Schwabental. Podobną rycinę opublikowano w Luftkurort und Ostseebad Oliva bei Danzig, 1914.
 Luftkurort Oliva. Schweizerei Schwabenthal. Dr. Trenkler & Co. 1908 (OL26). Kolekcja Zdzisława Duraja.
 Luftkurort Oliva. Schweizerei-Schwabental. Około 1916-1918. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Luftkurort Oliva. Schweizerei-Schwabental. Pocztówka wysłana w 1927 roku. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Osuszony staw. Danzig-Oliva. Schwabental. Pocztówka wysłana z Oliwy dn. 14. 04. 1929. Ze strony www.eBay.de.
 Luftkurort Oliva. Schwabental. Pocztówka wysłana w 1939 roku. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Schweizerei Schwabental. Fotografia z 1907-1912 roku. Korekta AI. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Ostseebad und Luftkurort Oliva. Schweizerei Schwabental. Pocztówka wysłana w 1915 roku. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
 Staw przy dworku. Widok z około 1940 roku. Przekazał Jerzy Abramowicz.
.jpg) Waldausblick auf Oliva mit Karlsberg. Lange Carl, Ostdeutsche Monatshefte, Oliva 1924, str. 128. Zbiory Mirosława Piskorskiego.
 Oliva. Partie bei Schwabental. Zbiory Piotra Leżyńskiego.
Zobacz:
 Budynek dawnej restauracji przy ul. Bytowskiej 4. Grafika z 1958 roku. Ze strony www.FotoPolska.eu (fralat).
 Budynek dawnej restauracji przy ul. Bytowskiej 4. Lata 60-70 XX wieku. Archiwum DawnaOliwa.
 Dworek przy ul. Bytowskiej nr 4. Fot. Andrzej Kołecki, 1976. Ze strony www.FotoPolska.eu (Yanek - Robert Krygier).
 Malowidło ścienne. Dworek ul. Bytowskiej nr 4. Fot. Andrzej Kołecki, 1976. Ze strony www.FotoPolska.eu (Yanek - Robert Krygier).
 Malowidło ścienne. Dworek ul. Bytowskiej nr 4. Fot. Andrzej Kołecki, 1976. Ze strony www.FotoPolska.eu (Yanek - Robert Krygier).
 Zdjęcie z albumu - kroniki dostępnej w 2018 roku w kawiarni Dworu Oliwskiego. Korekta AI. Fot. Andrzej Kołecki - 1976, FB Ewa Jagiełło.
 Zdjęcie z albumu - kroniki dostępnej w 2018 roku w kawiarni Dworu Oliwskiego. Korekta AI. Fot. Andrzej Kołecki -1976, FB Ewa Jagiełło.
Zobacz: , Dziennik Bałtycki z 1992 r.
 Ogłoszenie prasowe Zarządu Miasta Gdańska o sprzedaży nieruchomości. Głos Wybrzeża z lipica 1992 roku. Ze strony www.FotoPolska.eu (A79).
 Zabudowania gospodarcze przy ul. Bytowskiej nr 4. Fot. Andrzej Kołecki, 1976. Ze strony www.FotoPolska.eu (Yanek - Robert Krygier).
 Franciszek Mamuszka, Jerzy Stankiewicz, "Oliwa. Dzieje i zabytki", Gdańsk 1959 r.
 Stodoła przy ul Bytowskiej 4. Fot. wykonana prawdopodobnie zimą 1973 roku. © Fot. Krzysztof Jakubowski.
wykonane przez Krzysztofa Jakubowskiego.
 Stodoła przy ul. Bytowskiej nr 4. Fot. Andrzej Kołecki, 1976. Ze strony www.FotoPolska.eu (Yanek - Robert Krygier).
|

 Schwabental. 1845-1859. Ze strony www.Polona.pl.


Johann Hildebrandt. Schwabenthal. Właściciel majątku. Baukontrolle Oliva IXX. Wpis z 27. 07. 1876. Przekazała Grażyna Niemyjska.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 1):
Thymian, Otto, Ekonom. Wassermann, Ernst, Pensionair.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 2):
Dahms, Franz, Zimmermann. Ewald, Rudolf, Stahlschmied. Hubrig, Albert, Stahlschmied. Pichowski, August, Arbeiter. Trandel, Marianne, Ww.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 3):
Burchard, Franz, Arbeiter. Burchard, Martin, Arbeiter. Dahms, Rosalie, geb. Schimikowski, Ww. Raschkowski, August, Arbeiter. Richert, Franz, Arbeiter.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 4):
Giesler, Friedrich, Stahlschmied. Pinnucki, Marianne, geb. Ewald. Sieg, Hermann, Stahlschmied.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 1):
Thymian, Otto, Ekonom.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 2):
Dahms, Franz, Zimmermann. Ewald, Rudolf, Stahlschmied. Hubrig, Albert, Stahlschmied. Pichowski, August, Arb. Trandel, Marianne, Ww.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 3):
Burchard, Franz, Arb. Burchard, Martin, Arb. Dahms, Rosalie, geb. Schimikowski, Ww. Reschkowski, August, Arb. Richert, Franz, Arb.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 4):
Gießler, Friedrich, Stahlschmied. Pinnucki, Marianne, geb. Ewald. Sieg, Hermann, Stahlschmied.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 1-4):
Kuttenkeuler, T., Kfm., * (Danzig).
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 1):
Mrozek, Hugo, administrator.
Rohroff, Johann, ochmistrz.
Thymian, Otto, karczmarz.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 2):
Ewald, Rudolph, robotnik.
Hubrich, Albert, kowal.
Pichowski, August, robotnik.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 3):
Reschkowski, August, robotnik.
Mieszkańcy w roku (Schwabenthal 4):
Dahms, Rosalie, wdowa.
Giesler, Friedrich, kowal.
Pinunski, Marianne, wdowa.
 Schwabental. Hugo Mrozek. Książka adresowa z 1901 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.


|
Schweizerei Schwabenthal koło Oliwy. W pierwsze święto Zielonych Świątek otwieram lokal, pijalnię mleka i serwatki, centrum kuracyjne połączone z kawiarnią ogrodową „Schweizerei Schwabenthal”.
Budynek i ogród zostały starannie odrestaurowane, idyllicznie położony w środku lasu obiekt oferuje miłośnikom przyrody i rekonwalescentom potrzebującym kuracji przyjemny i pełen serdeczności pobyt. W tym celu przy adaptacji ogrodu szczególną uwagę zwrócono na utworzenie ścieżek promenadowych.
Zarówno mleko, serwatka jak i kefir pochodzące od krów przebadanych medycznie pod kątem ich stanu zdrowia, jak też wszystkie wody mineralne są zawsze dostępne świeże w najlepszej jakości. Mrozek {Hugo}.
Do Schwabenthal można dotrzeć w pół godziny z dworca kolejowego Oliwa zacienioną drogą.
|
 Schwabental. Hugo Mrozek. Książka adresowa z 1902 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

 Schwabental. Hugo Mrozek. Książka adresowa z 1903 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Schwabental. Hugo Mrozek. Książka adresowa z 1909 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

 Schwabental. Hugo Mrozek. Książka adresowa z 1910 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Hugo Mrozek. Książka telefoniczna z 1911 roku. Przekazała Grażyna Niemyjska. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1913 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1914 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Schweizerei Schwabental. Reklama z 1914 roku. Zbiory Mirosława Piskorskiego.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1915 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1916 roku. Zbiory Mirosława Piskorskiego.
Książka adresowa z roku (Schwabental 1):
Mrozek, Elise, Gastwirtin.
Książka adresowa z roku (Schwabental 2):
Knorr, Anton, Arbeiter.
Seitz, August, Maurer.
Seitz, Marie, Arbeiter.
Książka adresowa z roku (Schwabental 3):
Bednarek, Adam, Arbeiter.
Bednarek, Johann, Arbeiter.
Labudda, Josef, Arbeiter.
Reschkowski, August, Inv.
Reschkowski, Mathilde, Arbeiterin.
Schwichtenberg, Johann, Dachdecker.
Wegener, Otto, Maschinenbauer.
Książka adresowa z roku (Schwabental 4):
Stephan, August, Hammerschmiedemstr.
Stephan, August, Schioll.
Stephan, Erich, Schmied.
 Paragony z rozmównicy w Sopocie. Tel. nr 88. Zbiory Mirosława Piskorskiego.


 Korespondencja Elise Mrozek ze sklepem kolonialnym w Sopocie. Dnia 30.01.1921 i 06.07.1926 r. Zbiory Mirosława Piskorskiego.
 Schweizerei Schwabental. Reklama z 1923 roku. Zbiory Mirosława Piskorskiego.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1925 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Elise Mrozek. Książka telefoniczna z 1925 roku. Zbiory Mirosława Piskorskiego.
 Schweizerei Schwabental. Reklama z 1925 roku. Zbiory Mirosława Piskorskiego.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1926 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
W (Schwabental 2):
Seitz August (1 osobę).
W (Schwabental 4):
Stephan Artur, August, Willy (1 osobę).
 Schweizerei Schwabental. Zbiory Mirosława Piskorskiego.
 Willy Stephan. Anzeiger mit der "Olivaer Zeitung" nr 153 z 03. 07. 1926.
 Willy Stephan. Anzeiger mit der "Olivaer Zeitung" nr 155 z 06. 07. 1926.
 Familie Stephan. Anzeiger mit der "Olivaer Zeitung" nr 157 z 08. 07. 1926.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1927 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1928 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.

 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1929 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
|
Maciej Kilarski, Franciszek Mamuszka, Jerzy Stankiewicz, (wykz zabytków wg stanu z grudnia 1956 r.), Gdańsk-Gdynia 1957, str. 32-33:
MŁYN XV. Zachowany staw, tama i przepust. Obok (ul. Bytowska 4), piętrowy dworek murowany z mansardowym dachem, XVIII w., nieco przebudowany. Od strony szczytów nowsze przybudówki werandowe przedwojennej gospody. Wewnątrz rokokowa rzeźbiona klatka schodowa i szereg XVIII-wiecanych drzwi. Od tyłu przyniesione tu z innego budynku odrzwia kasycystyczne. W kilku pomieszczeniach na piętrze, powstałych z przerobienia z dużego salonu, rokokowe sztukaterie, ostatnio przez obecnego właściciela w przedsionku pomalowane. W podwórzu ryglowy spichrz oraz stajnia (2 lukarny, szczyty ryglowe) - może jeszcze z XVIII w. Stodoła z 1802 r. (data na belce nadproża) - piękny kształt dachu krytego starannie gontem; stan budynków b. zły. Po drugiej stronie potoku stara ryglowa chata, mieszkanie majstrów i czeladników młyna.
Franciszek Mamuszka, , Kaszëbë nr 21(28) 1958. Fragment:
Na opisanym terenie powstać ma w najbliższych latach organizowany przez działaczy Zrzeszenia Kaszubskiego i subsydiowany przez władze, wielki ośrodek kulturalny i rekreacyjny dla mieszkańców Wybrzeża. Centrum tego ośrodka i siedziba jego opiekunów ma się znaleźć w ładnym XVIII-wiecznym dworku przy ul. Bytowskiej 4.
Franciszek Mamuszka, Jerzy Stankiewicz, Oliwa. Dzieje i zabytki, Gdańsk 1959, str. 90:
Obok () piętrowy dworek murowany, z mansardo-wym dachem, pochodzący z XVIII w. później przebudowany. Od strony szczytów przybudówki werandowe przedwojennej gospody. Wewnątrz rokokowa rzeźbiona klatka schodowa i szereg XVIII-wiecznych drzwi. Od tyłu przyniesione tu z innego budynku odrzwia klasycystyczne. Na piętrze w kilku pomieszczeniach, powstałych z przerobienia dużego salonu znajdują się rokokowe sztukaterie, ostatnio w przedsionku pomalowane przez obecnego właściciela. W podwórzu ryglowy spichrz oraz stajnia (2 lukarny, szczyty ryglowe). może jeszcze z XVIII w. Stodoła z 1802 r. (data na belce nadproża) o pięknym kształcie dachu krytego starannie gontem; stan budynku bardzo zły.
Teresa Iżewska, , 1983, str. 2, 3:
Tradycja obiektu sięga XVI w., gdy znajdował się tu dworek letni położony na terenie tzw. ogrodów jezuickich. W 1611 r. posiadłość nabywa od klasztoru cystersów w Oliwie Jakub Schwabe, od którego nazwiska pochodzi późniejsza nazwa dworu. W ciągu XVII w. obiekt związany z produkującym sukno zakładem przemysłowym na Potoku Oliwskim zmienia kilkakrotnie właścicieli. W 1700 r. dwór nabywa Jan Metzger, który w miejscu foluszu uruchamia kuźnicę miedzi.
W latach 1759-1821 posiadłość należy do patrycjuszowskiej rodziny gdańskiej Junkrów. W końcu XVIII w. Junkrowie wznoszą tu obecny budynek dworu, który otrzymał późno barokową formę i rokokowy wystrój. Powstały też budynki gospodarcze m.in. stajnia /XVIII/XIX w. i stodoła /1802/ które istniały jeszcze w latach 70-tych. Przy dworze istniał też ogród ozdobny. W 1827 r. dwór nabywa Chrystian Hilde(r)brandt, który wznosi tu w miejscu starej kuźnicy miedzi nową żelaza.
Od 1898 do 1959 r. dwór pozostaje w rękach rodziny Mrozek. Mrozkowie otwierają tu restaurację. W związku ze zmianą funkcji obiekt został nieco przebudowany na przełomie XIX i XX w. m.in. dostawiono do krótkich ścian dworu dwie przybudówki werand. Ostatnim właścicielem do 1964 r. był Alfred Wilbik. W 1964 r. obiekt przejęty został przez Skarb Państwa i pod koniec lat 70-tych przekazany PP Pracownie Konserwacji Zabytków na dom pracy twórczej. Obecnie dwór przechodzi gruntowny remont adaptacyjny.
[...]
i konserwatorskie ograniczały się do nielicznych prac malarskich i bieżących napraw prowadzonych przez użytkowników obiektu, niewłaścicie konserwowany budynek ulegał stopniowo coraz większej dewastacji. Jedynie w 1957 r. przeprowadzony został remont dachu. Obecnie obiekt ten przechodzi gruntowny remont adaptacyjny prowadzony przez PP PKZ w Gdańsku. W ramach remontu wymieniono część stropów na żelbetowe, usunięto część ścianek działowych w skrzydle płn.-wsch. i w sieni wprowadzono natomiast dodatkowe podziały w skrzydle płd-zach., przeprowadzono remont więźby dachowej i pokrycia dachowego, wymieniono część stolarki okiennej, wzmocniono nadproża itp.
Franciszek Mamuszka, . Okruchy z dziejów, zabytki, Gdańsk 1985, str. 49-50:
Sąsiadujące z kuźnią grunta należały w początkach XVII w. do jezuitów posiadających tutaj ogród i dworek. W 1611 r. majątek ten zakupił Jakub Schwabe, od 1601 r. właściciel sąsiedniego dworku i młyna (dziś ul. Bytowska 4). Od jego nazwiska uzyskała miano dalsza część doliny, ciągnąca się w górę Potoku Oliwskiego. Do 1945 r. nazywano ją "Schwabental", a dworek wraz z młynem "Schwabenhof". Istniejący w tym miejscu, cenny architektonicznie dworek z XVIII w. uratowano niedawno od zamierzonej rozbiórki. Zniszczała niestety kryta gontem stodoła o pięknej bryle architektonicznej. Nazwa dolmy zachowała się i utrwaliła, a nawet przeniosła na dalszą jej część, występującą pod mianem "Oberschwabental" - Górna Dolina Schwabego. Ów Schwabe, urzędnik przy gdańskiej Radzie Miejskiej zdefraudował pieniądze z kasy ratuszowej, a po wykryciu sprzeniewierzenia odebrał sobie w 1615 r. życie. Ten niesłychany w sferach patrycjatu gdańskiego skandal i wynikły z niego dramat utrwaliły zapewne nazwę doliny.
Adam Kromer, Oliwa, Gdańsk 2007, str 214-215 (za zgodą autora):
Zachował się natomiast klasycystyczny budynek Dworu Schwabego (ul. Bytowska 4), który powstał w XVIII wieku, w miejsce starszej budowli. Na przełomie XIX i XX wieku dwór przebudowano na restaurację. Budynek przetrwał wojnę i do 1964 roku pozostawał w prywatnych rękach. Później z przejętego przez Skarb Państwa dworu wykwaterowano dotychczasowych lokatorów, a w 1978 roku przekazano budynek na użytek Pracowni Konserwacji Zabytków. Z czasem popadał w coraz większą ruinę. Zniszczone też zostały sąsiadujące budynki gospodarcze. Dopiero na przełomie XX i XXI wieku znalazł się nowy właściciel, który odrestaurował dwór, nadając mu godną oprawę w po-staci założenia parkowego. W pobliżu dworu powstały budowle, które choć nowoczesne, kształtem nawiązu- ją do istniejących tu dawniej pomieszczeń gospodarczych. Obecnie cały kompleks jest siedzibą ekskluzywnego hotelu z restauracją i winiarnią.
Główny gmach dworu to piętrowy budynek nakryty mansardowym dachem z wykuszami. Droga do zajazdu prowadzi obok stawu z charakterystyczną dla stawów na Potoku Oliwskim wyspą pośrodku. Niestety z jednej strony stawu otwiera się widok na ogródki działkowe upstrzone kolorowymi budkami, które szpecą pełną uroku przestrzeń. Trudno oprzeć się wrażeniu, że rewitalizacja dolin Potoku Oliwskiego będzie musiała się wiązać z likwidacją działek umieszczonych wzdłuż ulicy Bytowskiej.
Tadeusz T. Głuszko, , 30dni nr 11(25), 11. 2000, str. 28-34. Fragment:
Nadszedł marzec 1945 roku. Gdzieś blisko Doliny Schwabego działy się okropności, których sensu chyba nikt w dworze nie rozumiał. W normalnych warunkach Elsa i Edith świętowałyby za kilka dni niemieckie Ostern. Również Marianna i inni Polacy w normalnych warunkach może wyjechaliby, jak co roku, na kilka dni do domów nacieszyć się polską Wielkanocą, spotkać najbliższych i trochę wypocząć. Mieszkający blisko młody Herr Mrozek w tym świątecznym czasie na pewno odwiedziłby z żoną i synami matkę i siostrę. Wszystko wskazywało, że stanie się tak mimo coraz wyraźniejszych odgłosów frontowej kanonady przynaglającej wielu oliwian do pośpiesznej ewakuacji na zachód. Mimo nadciągającej w zawrotnym tempie nawały bolszewickiej, w Dworze Schwabego dni upływały w dawno ustalonym rytmie. Anna, jak co roku, zajęta była szykowaniem świątecznych przysmaków na stoły właścicielek dworu i ich gości. Lisbetha myła okna i szorowała podłogi.
Traute każdego dnia szykowała salę restauracyjną na przyjęcie stałych bywalczyń.
24 marca wieczorem wydawało się jednak pewne, że coś się kończy, że najdalej następnego dnia rosyjscy żołnierze przetoczą ciężki walec historii przez ciche i spokojne Schwabenthal. Błyski i grzmoty wystrzałów dochodziły już zza okolicznych wzgórz. Nocy jak tamta nigdy tutaj nie było. Płonące cygara katiusz przelatywały gwiżdżąc nad doliną. Wystarczyłoby jedno, by zmieść z powierzchni ziemi barak stojący nad pomłyńskim stawem. Około czwartej nad ranem Marianna zdecydowała się przekroczyć zakaz samowolnego wchodzenia do dworu. Kryjąc głowę w ramionach przebiegła z innymi Polakami groblę dzielącą od dworskiego majdanu. Drzwi dworu były otwarte. Zbiegli co tchu do piwnicy przygotowani na wymówki. Ujrzeli tam tylko przestraszoną Annę. Dowiedzieli się, że Elsa i Edith zabrały z niemieckimi służącymi najniezbędniejsze rzeczy i nocą opuściły Schwabenthal. Po chwili usłyszeli ruch na majdanie. Oczekiwali najgorszego.
Mogła to być niemiecka odsiecz albo Rosjanie. Do piwnicy zaraz wbiegli niewysocy, niechlujnie ubrani mężczyźni. Byli bardzo młodzi. Rozglądali się nerwowo. Lufy pepesz połyskiwały gotowe do strzału. „Paliaki? Giermańcy?!” – krzyknęli. Wypadki pobiegły wartko po sobie. Rosjanie zaraz zagonili jednego z chłopców do obrywania instalacji elektrycznej ze ścian. Inny musiał próbować znalezione produkty żywnościowe, czy nie były zatrute. Annę zawlekli w kąt i gwałcili. Po niedługim czasie przyszedł jakiś starszyna i kazał się wszystkim wynosić, by dać miejsce dla rannych. Dziewczyny i Kolasę pognano za las do jakiegoś gospo¬darstwa, gdzie było już więcej Polaków. Chłopców z Wilna nie poprowadzono z nimi. Niewykluczone, że postawili się Rosjanom i zostali zabici. Przez dwa dni nie można było się nigdzie ruszyć. Trzeciego rano okazało się, że nie ma rosyjskich wartowników. Pewnie pobiegli za frontem, który potoczył się dalej na zachód.
Dla Marianny wojna się skończyła. Wróciła do domu. W rodzinnym Świeciu wytrzymała raptem rok. Na Zielone Świątki 1946 roku była już z powrotem w podgdańskiej dolinie Schwabenthal, gdzie w latach 1941-1945 ?zmarnowała najlepsze lata młodości?. Zbyt „szwabska” Dolina Schwabego utraciła swoją historyczną nazwę. Została pochłonięta przez Dolinę Radości, nazywającą się bardziej swojsko. Ta nazwa bardzo pasowała Mariannie. Do radości miała bowiem dużo powodów. Nie było wojny. Wyszła za mąż. Męża poznała właśnie tu, na „robotach”. Dlaczego tutaj wrócili? Mąż zadecydował. Zajęli nieduże mieszkanko obok czynnej do dzisiaj kuźni wodnej, poniżej posiadłości pań Mrozek. W tej kuźni mąż Marianny dostał pracę. Wyrabiał jakieś narzędzia rolnicze. Tymczasem po opuszczonym Dworze Schwabego została sama nazwa. Przestał być majątkiem w dawnym stylu. Stał się niszczejącym ?poniemieckim? gospodarstwem z nowym gospodarzem nie bardzo rozumiejącym, gdzie mieszka i gospodaruje.
Nowy właściciel wynajął część pomieszczeń różnym ludziom zagnanym przez historię z całej Polski. Duże pokoje zaczęto dzielić na mniejsze. Ściany dworu zaczął zżerać nie znany „za Niemca” grzyb. Niedostatecznie doglądane zabudowania popadały w ruinę. W jednej z werand na kilka lat urządzono farbiarnię. Potem suszono w niej zioła. W drugiej trzymano jakieś narzędzia i inne rupiecie. Z niekonserwowanej stolarki osypywały się płaty poniemieckiej farby. Wszystko traciło dawny blask.
Pod koniec lat sześćdziesiątych niespodziewanie odwiedziła dom przy Bytowskiej córka Elsy, Edith, z bratankiem i kilkoma innymi Niemcami. Okazało się wtedy, że nieźle sobie radzi po polsku. Niewykluczone, że znała ten język również jej matka. Nastąpiło spotkanie dawnej właścicielki z nową panią. Nowa pani właśnie wychodziła przed oborę z wiadrami świeżo wydojonego mleka. Ostatnia wojna zabrała tej kobiecie kilka bliskich osób. Po jakimś powitaniu i prezentacji z ust nowej właścicielki wylał się głośny potok słów. Niewiasta w kilku rozbudowanych zdaniach dotknęła wielu wątków. Edith usłyszała i to, kto teraz rządzi na nie jej ziemi i w nie jej domu i że tą władzą ani myśli się z Niemką dzielić. Wizyta była krótka jak u dobrego lekarza. Edith zrozumiała, że nigdy do Schwabenthal nie wróci.
Nigdy. Bo Schwabenthal już nie ma. Kilka lat później odeszła i powojenna pani. Nie dostała zezwolenia na postawienie wielkiego chlewu, to i nie miała co tutaj robić. Gdzie nie spojrzeć, wszystko się waliło. Przeniosła się do bloków.
BĘDZIE DWÓR? W 1974 roku całe gospodarstwo przy Bytowskiej 4 przeszło na własność Skarbu Państwa. Pod kuratelą nowego właściciela legły w gruzach ostatnie budynki gospodarcze. Również sam dwór prawie kwalifikował się do rozbiórki. Od kilku miesięcy Dwór Schwabego jest własnością spółki z.o.o - „Dwór Oliwski”. Jej udziałowcy pragną odtworzyć cały zabytkowy zespół i przystosować do funkcji hotelowo-gastronomicznej. Od maja budynek dworu poddawany jest rewitalizacji. Prace konserwatorsko-pielęgnacyjne obejmują także park. Odtworzone zostaną wszystkie dawne budynki. Niegdysiejszy gasthaus wróci do dawnej roli. Może pani Marianna da się tam kiedyś zaprosić na kawę?
Andrzej Januszajtis, Gazeta Trójmiasto z 14. 09. 2012, str. 13:
Teren nad Potokiem Oliwskim, tuż powyżej Doliny Powagi, należał jak wszystko w tej okolicy do oliwskich cystersów, którzy oddawali go w pacht, z reguły gdańszczanom. Była to tzw. dzierżawa emfiteutyczna, z prawem dziedziczenia i sprzedaży, za zgodą opata.
Pierwsza wiadomość o tutejszym dworze pochodzi z roku 1597. Był przy nim ogród, odkupiony wówczas od spadkobierców Hansa Klinghammera i przekazany konwentowi, który odsprzedał go jezuitom. Od tej pory zaczęto go nazywać Ogrodem Jezuickim. Jednak dla nowych właścicieli miejsce to było zbyt odległe i już w 1611 roku sprzedali ogród z drzewami, dworkiem (Lusthaus), domkiem ogrodnika, kawałkiem gruntu i stawem rybnym Jakubowi Schwabemu, piastującemu odpowiedzialny urząd pisarza winnego w gdańskim Ratuszu. Dziesięć lat wcześniej Schwabe kupił od dziedziców Kacpra Jenischa sąsiedni młyn z gruntami i stawem i uzyskał zgodę na wybudowanie foluszu, olejarni, kuźnicy żelaza, druciarni i młyna prochowego. Jak widać, miało tu powstać prawdziwe zagłębie przemysłowe! O przedsiębiorcy wiemy poza tym tylko tyle, że z dwiema kolejnymi żonami (drugą była Anna Hewelke) miał synów - jak się zdaje dwóch. Ogród Jezuicki stał się Doliną Schwabego.
Jako urzędnik "magistracki" Schwabe odpowiadał za zakup i gospodarowanie zapasami wina gdańskiej Rady, zwanej Senatem. Jako taki popełnił malwersację, a może tylko nie dopełnił obowiązków i doszło do tragedii, o której informują Roczniki Klasztoru Oliwskiego 10 września 1615 roku: "Onego czasu, gdy pewnemu obywatelowi Jakubowi Schwabemu Senat Gdański przed wieloma laty, około 20, powierzył dwa urzędy, mianowicie pisarza winnego i administratora win, stał on się podejrzany, mianowicie że z senatem nierzetelnie postępował; wezwany na Ratusz, tamże zatrzymany; natychmiast wszystkie jego księgi zajęto i zrewidowano, odkryto oszustwo. Ten, gdy wobec senatu na kolanach błagał o przebaczenie, do winy się przyznał i gdy od razu niewypuszczony, sztyletem gardło sobie przebił. Tak ducha wyzionął. Synowie otrzymali ciało pod warunkiem, żeby nie było na gruntach miejskich pochowane, ani z żadną pompą wyprowadzane. Majątki wszystkie zasekwestrowano.
(Na to) czcigodny p. opat nie chciał się zgodzić bez wielkiej narady. Zwołano wielu prawników, którzy tak z prawa kanonicznego jak cywilnego jednogłośnie wywiedli, że gdy kto z dopuszczonej słabości ręką zadał sobie przemoc, jego majątek skarbowi przyznać należy. Czcigodny p. opat odwołał się także do prokuratorów Trybunału Koronnego, którzy podobnie rozstrzygnęli, zasię owa różnica zdań (oznacza), że takowe dobra do właściciela posiadłości ziemskiej należą, niezależnie czy jest on duchowny czy świecki, bowiem duchowni cieszą się prawem szlacheckim. Po dłuższym też czasie dziedzice lub synowie za pewną sumę odkupili od senatu te dobra. Również nam wnoszą: płacąc pewną sumę, to jest 600 zł, pełne prawa zachowali".
Podobnie jak w Dolinie Powagi, znamy wszystkich następnych właścicieli (dzierżawców). Jak już wiemy po samobójstwie ojca i konfiskacie majątku wykupili go synowie. W 1636 r. jako dzierżawca figuruje Hans von Bergen, po nim kolejno Kordula Willenbach, Edward Bremer, Henryk von Beringhusen, Jan Bruss i Jan Metzger, za którego czasów (ok. 1700 roku) powstała karczma Pempkenkrug. Dalsi dzierżawcy to Maria Schultz, Elżbieta Kulmann, Ernest Haas, Tobiasz Schmitt, Nataniel Schmitt oraz Ernest Wejher, którzy w 1759 i 1761 roku sprzedali Dolinę Schwabego i położoną w górnym biegu potoku Dolinę Radości wraz z karczmą kowalowi miedzi Janowi Chrystianowi Junckerowi. W latach 1827-1877 właścicielem był przedsiębiorca Hildebrand, w 1889 Moritz Mastbaum z Nowego Portu, a w 1893-98 (wraz z kuźnicą w Dolinie Powagi) Tilmann Kuttenkeuler. W książce adresowej z 1942 roku jako właścicielka czterech posesji w Dolinie Schwabego, w tym gospodarstwa rolnego i gospody - obecnego Dworu Oliwskiego - występuje Elise Mrozek.
Po wojnie dwór długo był zaniedbany. Obecnie jest tu luksusowy hotel (m.in. mieszkali tu piłkarze niemieccy w czasie Euro 2012). Obecni gospodarze kontynuują tradycje gospody - z wyjątkiem cen, niedostępnych dla zwykłych śmiertelników.
|

 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1931 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Susanne Koschnick zd. Herrmann. Danzig-Olivaer Zeintung nr 299 z 22. 12. 1931 r.

 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1933 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1934 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1935 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
Wkaz mennonitów zamieszkałych w Oliwie w roku:
Schwabental, Mrozek Elise geb. Warkentin, Gutsbesitzerin.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1936-1937 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1937-1938 roku. Zbiory Piotra Mazurka.
 Elise Mrozek. Książka telefoniczna z 1937 roku. Zbiory TPG Strefa Historyczna WMG.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1939 roku. Zbiory Krzysztofa Gryndera.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1940-1941 roku. Zbiory TPG Strefa Historyczna WMG.
 Elise Mrozek. Książka adresowa z 1942 roku. Zbiory Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
 Krzemiński. Dziennik Bałtycki z 08. 05. 1965. Zbiory Bałtyckiej Biblioteki Cyfrowej.
|
|